wtorek, 5 lutego 2013

Helena Rubinstein, Lash Queen Mascara, Fatal Blacks

Ten tusz uwielbiany jest przez wiele kobiet.
Moim ulubieńcem przez lata był Hypnose Drama od Lancome ale potrzebowałam czegoś nowego świeżego.
 Kiedyś byłam fanką oryginalnej Helenki ale zdradziłam ją.
Mając 10% zniżki w Douglasie zdecydowałam się na tą maskarę ( potem były w zestawach ). Przepadłam!!
Lubię takie tusze, gęsty nie za mokry nie za suchy. Po prostu idealny. .
 Potrafi dać efekt WOOOW! Pokaże Wam jednak dziś wersję dzienną.
Jedna warstwa

Dwie wartswy


Szczoteczka jest fikuśna ale nie sprawia mi trudności. Wygięta być może jak głowa pytona. Zresztą tusz pieszczotliwie nazywany jest pytonkiem
 Bardzo lubię opakowanie jest ciężkie. Dobrze trzyma się w ręku.










Czy kupię ponownie? Na pewno TAK! Stał się moim ulubieńcem i nie rozstanę się z nim długo! Cena 112zł
Wiem, że są tańsze tusze które mogłyby dać taki sam efekt ale ja jestem kosmetyczną snobką.

czwartek, 24 stycznia 2013

ESSIE, Dive Bar, 90

Jak pokazać na zdjęciach lakier który ma w sobie tryliard kolorów, mając pod ręką tylko telefon komórkowy jako aparat?
Jest ciężko ale mam nadzieję, że przybliżę Wam choć odrobinkę mój ulubiony kolor lakieru Essie, Dive Bar.

Zacznę od nakładania. Od biedy można by było nałożyć tylko jedną warstwę ale ja lubię jak jest tak na bogato ;) Już po jednej krycie jest extra! Dwie dają już niesamowity efekt!
Bliższe zdjęcia i napewno lepszej jakości możecie znaleźć u Urbanka Klik! .
Utrzymywanie się lakieru na płytce to sprawa osobista. JA zawszę używam bazy i zawsze kończę swój mani Essie, Good to Go . U mnie ta mieszanka utrzymuję się do 5-6 dni.


Zielony szmaragd

Przebija fioletowy
Lakier jest piękny na początku wydaję się, że baza jest czarna, z zielonymi, szmaragdowymi fioletowymi i granatowymi drobinkami. Na paznokciach nie widać czerni na zdjęciach też nie. Na każdym zdjęciu wygląda inaczej. Urbi była rozczarowana ja lubuję się w tym kolorze!
Kupiony na wyprzedaży w Douglasie za 20zł

poniedziałek, 21 stycznia 2013

Lancome, Visionnaire [LR 2412 4%]

Stosujecie na twarz jakieś serum?
Jestem młoda ale nie wyobrażam sobie codziennej pielęgnacji bez tego specyfiku. 
Miałam ich wiele jedne lepsze inne gorsze. 
Na moim licu pojawiają się już zmarszczki mimiczne. Nie lubię ich. Walczę z nimi na wszelkie sposoby. 
Jedną z moich broni w chwili obecnej jest serum Lancome, Visionnaire  [LR 2412 4%]


Opis prodcenta :
Lancôme Visionnaire Correcteur Fondamental LR 2412 4% to pierwszy kompleksowy korektor cery. Kosmetyk zawiera innowacyjną molekułę LR2421, która potrafi przemieszczać się do wszystkich warstw skóry, wywołując przemiany tkankowe - stymuluje tym samym produkcję podstawowych składników skóry. Lancôme Visionnaire Correcteur Fondamental LHR 2412 4% odtwarza strukturę skóry, spłyca zmarszczki, zmniejsza widoczność porów i ujednolica cerę.
Ma jedwabistą konsystencję, przyjemny, lekko różany zapach i nadaje się do każdego rodzaju cery.
Może być używane jako serum na noc, na dzień, jako baza pod makijaż albo samodzielny kosmetyk pielęgnujący. Efekty potwierdzone badaniem klinicznym, po co najmniej 4 tygodniach stosowania kosmetyku.


Moje spostrzeżenia:
Piękny zapach, nie wiem czy różany ale bardzo luksusowy. Konsystencja dość rzadka o pięknej perłowo holograficznej barwie.
 Mam cerę suchą/normalną i stosowane samo na twarz raczej zbytnio jej nie nawilża. Natomiast bardzo lubię stosować jako bazę pod makijaż. Fluid bardzo dobrze się jej trzyma.
Zgodzę się, że zmniejsza widoczność porów i ujednolica kolor cery. 

Co do spłycania zmarszczek jeszcze nie mam zdania. Może jednak jestem za młoda ;-) 

Podsumowując jest to kosmetyk bardzo drogi  295zł / 30ml ; 399zł / 50ml, pewnie większości z zbędny ale ja bardzo go lubię. Bardzo lubię go za to , że popmka wydobywa go do ostatniej kropelki.  Tak bardzo, że to już moje 2 opakowanie. Kupuje je zawsze za granicą tam dużo taniej. Ja jestem oczarowana. Widziałam, że na Wizażu zebrał dość mieszane opinię. 

 Skład: Water, Cyclohexasiloxane, Glycerin, Alcohol Denat., C12-15 Alkyl Benzoate, Sodium Tetrahydrojasmonate, Dipropylene Glycol, Polysilicone-11, Dimethicone, Bis-PEG/PPG-16/16 PEG/PPG-16/16 Dimethicone, Polymethyl Methacrylate, Ammonium Polyacryldimethyltauramide/Ammonium Polyacryloyldimethyl Taurate, Titanium Dioxide/CI 77891, Mica, Sodium Hyaluronate, Hydroxycellulose, Phenoxyethanol, Adenosine, Argilla/Magnesium Aluminum Silicate, Dimethiconol, Caprylic/Capric Triglyceride, Disodium EDTA, Tetrahydrojasmonic Acid, Citronellol, Inulin Lauryl Carbamate, Fragrance

Powroty są ciężkie....

Po 3 wpisach się z Wami rozstałam bez słowa...
Przepraszam!!!
Nie widziałam nawet komentarz które tu zostawiłyście. 
Blogi obserwowałam ale raczej nie komentowałam. 
Dziękuję, że nadal tu wpadałyście i pisałyście maile. 
Od dziś obiecuję poprawę i za chwilkę pojawi się kolejny post już tematyczny.

To bardzo miłe wiedzieć, że ktoś na Was czeka.

piątek, 29 czerwca 2012

Clarins, Beauty Flash Balm

"Idealna kuracja ożywiająca cerę przed wielkim wyjściem i zawsze kiedy czujesz, że skóra potrzebuje zastrzyku energii. Natychmiast "rozpromienia" cerę, rozjaśnia ją, ożywia i wyrównuje naturalny koloryt, wygładza drobne zmarszczki, zmiękcza i nawilża. Lekko napina i kontur twarzy: skóra odzyskuje jędrność i gładkość, daje efekt mini-liftingu. Doskonale nadaje się pod makijaż, który wyjątkowo pięknie się trzyma. Można zmyć nadmiar po kilkunastu minutach, albo zostawić na twarzy, można też zastosować na noc. Do nakładania 2 - 3 razy w tygodniu, lub w zależności od potrzeb.
Składniki aktywne:
Wyciąg z alg (rozjaśnia, dodaje blasku, ożywia)
Wyciąg z oliwek (wyrównuje, "lifuje", ma działanie anty-rodnikowe, tonuje, naprawia skórę)
Wyciąg z ryżu (działanie anty-rodnikowe)
Wyciąg z oczaru wirginijskiego (działa anty-rodnikowo, ściągająco, chroni cerę)"
   Źródło wizaż.pl 




Maseczkę kupiłam jakiś czas temu w strefie bezcłowej. Od zawsze była na mojej "chciejoliście" po niezłych opiniach na wizażu klik!.
Cena od zawsze skutecznie mnie zniechęcała. 120zł za 50ml maseczki?! Szaleństwo! 
Wpadła mi do koszyka przy okazji dużych zakupów, widzę w torebce dużo produktów i jakoś tak mi nie szkoda tego portfela ;) 

Moje wrażenia przy pierwszym użyciu : WTF?! 
* Zrolowała mi się 
* Na twarzy ciastko 
* Nie widziałam żadnego rozświetlenia, ożywienia i niczego co obiecuje producent.

A wszystko dlatego, że nałożyłam na twarz dużo za dużo, przyzwyczajona faktem, że maseczki się nie oszczędza. Poza tym pięknie pachnie, ma przyjemną konsystencję i śliczny brzoskwiniowy kolor.

Drugie podejście, 
Cieniutka warstewka nałożona pędzlem dała niesamowite efekty! 




Teraz stosuję ją jako bazę pod makijaż, nie daje jej wyschnąć nakładam podkład i jest nie do zdarcia. Twarz wygląda promiennie, zdrowo widzę na niej efekt glow, który bardzo lubię.
Skład

Opis producenta

czwartek, 28 czerwca 2012

Lakierowe Love

Od kiedy udało mi się zadbać o pazurki i uzyskać przyzwoitą długość, kocham się w lakierach do paznokci. 
Dzień pierwszy
52 Azure blue z ginatricot dostałam od swej rodzicielki. 
Swoją drogą skąd te matki Nasze wiedzą co Nam aktualnie niezbędne jest?
To co widać na zdjęciach to jedna warstwa + Essie Good to Go.












Dzień drugi noszenia zero odprysków

Dobre złego początki

Pierwszy post, 

  Nie ostatni mam nadzieję. O wszystkim i o niczym on będzie. Ten blog, oczywiście. 
O kosmetykach będzie głównie. Ale o życiu może też. kto wie. 
 Przedstawić się trzeba podobno na pierwszym spotkaniu, więc kolana ładnie przed Wami uginam i Agata mam na imię.
 Uzależniona jestem ogólnie od mazideł kolorowych i tych niby leczących. Ajj! Nie wiem czy tak na pierwszej randce o takich rzeczach mówić wypada. 

 
 Tak tam po lewo to ja.